La La Land

Dokładnie jeden dzień przed polską premierą filmu „La La Land” jego reżyser czyli niejaki Damien Chazelle skończył 32 lata. Mimo tak młodego wieku ma na koncie już dwa filmy, które na długie lata pozostaną w naszej pamięci. Po nakręceniu rewelacyjnego „Whiplash” z oscarową rolą J. K. Simmonsa pozostał przy tematyce jazzu i zrealizował kolejny film, obok którego nie sposób przejść obojętnie. „La La Land” to urzekająca historia o niespełnionej miłości dwójki marzycieli: Sebastiana – utalentowanego muzyka jazzowego (wreszcie świetna rola Ryana Goslinga) i Mii – dziewczyny marzącej o karierze aktorki w Hollywood (jeszcze lepsza Emma Stone).
la-la-land_4
„La La Land” nie jest arcydziełem i sporo w tym filmie pięknych scen, które najzwyczajniej w świecie nie zachwycają. Wyjątkowość tego musicalu polega jednak na niepowtarzalnym klimacie, osiągniętym dzięki magicznej scenografii, czarującym zdjęciom, a przede wszystkim ujmującej muzyce (zwłaszcza znakomite „City of Stars” czy „Epilogue”). W filmie skutecznie udało się przywołać ducha starego Hollywood, co w połączeniu ze współczesnością dało niezwykle intrygujący efekt. Miłośnicy kina z pewnością doszukają się w najnowszym filmie Damiena Chazelle’a motywu zaczerpniętego z jednego z najsłynniejszych melodramatów w dziejach, a mowa oczywiście o „Casablance”. O wyjątkowości filmu „La La Land” jednoznacznie przesądza zaś jego poruszające i skłaniające do refleksji zakończenie, które osobiście uważam za jedno z najlepszych w historii kina. Aż strach pomyśleć czym zaskoczy nas Damien Chazelle w swoim kolejnym filmie, gdyż jego początki w „fabryce snów” są zdumiewające.

Ocena filmu: 8/10

Dawid Kmieć

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *